^Powrót na górę strony

Wyszukiwarka

Sponsorzy

ETISOFT Sp. z o.o.

Kaledarz imprez

loader

Najbliższe imprezy

Brak wydarzeń
niedziela, 17 kwiecień 2016 10:00

Wycieczka na Nikisz

Napisał
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Jest niedziela 17 kwietnia 2016 roku.... 

Dzisiaj pierwszy w tym roku wyjazd rowerowy ekipy Etisoftu, w planie zwiedzanie Górnego Śląska, odwiedzimy kilka osiedli robotniczych, główny cel to Nikiszowiec.

Zbiórka o godzinie 10:00 na granicy Zabrza i Gliwic, jestem pierwszy, powoli dojeżdżają kolejni uczestnicy wyprawy. Pierwszy jest Darek, chwilę później dojeżdża Tomek, Kasia, Ania, Gosia, Dawid i lekko spóźniony Mariusz. Jesteśmy w komplecie.

Powoli docierają uczestnicy wycieczki

Ruszamy…

Przecinamy park Leśny im. Powstańców Śląskich (na terenie parku mieści się kwatera radzieckich jeńców wojennych pracujących przymusowo w pobliskiej kopalni Makoszowy), by dotrzeć w okolice ul. Sportowej, dalej 3-go Maja i wjeżdżamy w kolejny park im. Rotmistrza Witolda Pileckiego, chcemy dotrzeć w do osiedla robotniczego Kolonia B na Zaborzu z dość charakterystycznym zabudowaniem. 

Gdy ruszamy dalej, ulicą Asnyka docieramy do mostku nad rzeczką Czerkawką, prowadzi tędy niebieski szlak rowerowy. Stan mostu pozostawia wiele do życzenia, zmuszeni jesteśmy do przenoszenia rowerów. Za to dalej czeka nas nieco terenowy podjazd. Obawiałem się tego fragmentu, po deszczu może być tutaj sporo błota, a niedawno padało…

Okazuje się jednak, że nie jest tak źle, i da się przejechać… wkrótce docieramy do miejsca gdzie znajduje się muzeum PRLu (Ruda Śląska Bielszowice), niestety otwierają je dopiero w Święto Pracy – 1go Maja. Warto jednak tam zajechać i pooglądać „zabytki” z tamtych lat…

Na jego terenie znajduje się spora kolekcja samochodów z minionej epoki, wozów bojowych, a dodatkowo przeniesiono tutaj okoliczne pomniki nikomu już niepotrzebne...

Cóż… chwila przerwy i pora ruszać w dalszą drogę, jedziemy bocznymi drogami ul. Górną przez pozostałości boiska czy raczej stadionu, by dotrzeć do ul. Partyzantów skąd rozpościera się panorama na  okolicę :)

Osiedle robotnicze Ficinus

 

Długi zjazd i po kilku minutach meldujemy się na osiedlu robotniczym Ficinus na Wirku. Każdy budynek zamieszkany był przez cztery rodziny górniczo-rolnicze.. Do każdego mieszkania należało pobliskie pole, gdzie górnicy po szychcie mogli spokojnie zając się uprawą roli ;)

Korzystając z okazji i robimy szybkie zakupy w pobliskim sklepie… i ruszamy nieco dalej do położonego na ul. Kolberga toru wyścigowego modeli samochodowych.. To w naszej okolicy chyba jedyny taki obiekt. Na początku sierpnia odbywają się w tym miejscu zawody zaliczane do Pucharu Polski. 

Wzdłuż potoku Bielszowickiego

Dalsza trasa prowadzi po nowym szlaku rowerowym wzdłuż potoku Bielszowickiego, dzięki niemu omijamy główne arterie łączące Wirek i Kochłowice. Po drodze zatrzymujemy się na chwilę przy Gródku z XIIIw – jak się okazuje najstarszym zabytku Rudy Śląskiej. Niestety notoryczny brak funduszy powoduje, że prace archeologiczne są przerywane, a wzgórze wraz z fosą niszczone przez okolicznych miłośników motocykli i quadów.

Krótki podjazd – około 300m i jesteśmy na ul. Wireckiej prowadzącej do centrum Kochłowic gdzie przy robimy ciut dłuższą przerwę przy Sanktuarium Matki Bożej z Lourdes, naprzeciwko którego znajduje się Żydowski Dom Modlitewny, a tuż obok znajduje się sklep z którego korzystamy gremialnie :)

kościół w Kochłowicach

 

Po uzupełnieniu zapasów jedziemy drogą rowerową wzdłuż ul. Piłsudskiego z której odbijamy w boczną odnogę prowadząca do jednego z bunkrów OWŚ Radoszowy, ze wzniesienia rozpościera się piękna panorama okolicy, widać m.in. wieżę widokową w ogrodzie Botanicznym w Mikołowie, czy kominy elektrowni w Łaziskach Górnych. Dalszy ciąg wycieczki prowadzi wzdłuż zabudowań kopalni Śląsk, by doprowadzić nas w okolice ul Gościnnej skąd można podjechać do Zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Uroczysko Buczyna”

Uroczysko Buczyna

Wkrótce osiągamy granice Katowic, i poprzez Kokociniec docieramy na tyły parku przyklasztornego w Panewnikach i tamtejszej bazyliki św. Ludwika Króla i Wniebowzięcia NMP. Tuż przy zabudowaniach rośnie jeden z trzech Katowickich Dębów 1000 lecia.

W parku przy bazylice w Panewnikach

 

 Od klasztoru czeka nas nieco bardziej ruchliwy fragment wycieczki ulicami Panewnicką i Kłodnicka, aż do ul. Huberta i dalej już ścieżkami leśnymi docieramy do kolejnego miejsca wartego zobaczenia - Zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Źródła Kłodnicy”. Stąd jest już prosta droga na Giszowiec.

Źródła Kłodnicy

 

Tuż przed Giszowcem zastanawiamy się nad możliwymi miejscami na dłuższy postój i jakiś obiad, zbliża się 13… pierwsze miejsce Rybaczówka zostaje odrzucone ze względu na zbyt dużą liczbę ludzi, na szczęście do Giszowca jest niedaleko, zatrzymujemy się na dłuższy popas w zabytkowej części miasta-ogrodu, a dokładnie w Dworku pod Lipami, gdzie możemy w spokoju uzupełnić płyny i napełnić brzuchy :)

Chwila przerwy

 

Pyszne pierogi i dobre napoje… regenerują nasze siły, po około godzinnej przerwie pora ruszyć dalej, Nikiszowiec jest już niedaleko, kierujemy się bocznymi drogami i ścieżkami rowerowymi przez Bolinę i Janów. Docieramy do głównego celu naszej wycieczki – osiedle robotnicze Nikiszowiec powstałe na początku XXw na potrzeby pracowników kopalni Wieczorek.

Na Nikiszowcu

 

Spędzamy w centrum osiedla dobre kilka minut po czym objeżdżamy okoliczne drogi podziwiając zabytkowe budowle, zahaczamy również o miejscowy sklep celem uzupełnienia zapasów i ruszamy leśnymi ścieżkami w okolice Doliny 3 Stawów.

Stamtąd przez bulwary Rawy dojeżdżamy do nowego Muzeum Śląskiego zbudowanego na terenie byłej kopalni Katowice, większość kompleksu mieści się pod ziemią, zachowane zostało sporo budynków pokopalnianych, w tej chwili trwają jeszcze prace nad niektórymi z nich. Tuż obok znajduje się budynek Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, centrum Konkresowe oraz Spodek.

muzeum Śląskie

jesteśmy w komplecie

Powolutku pora opuścić centrum Katowic i udać się w drogę powrotną, wyjeżdżając z okolic ronda ginie nam Mariusz… chwilę zajmuje nam namierzenie go i skierowanie na właściwą ścieżkę.

pod Spodkiem

 

Gdy jesteśmy w komplecie ruszamy przez rynek w okolice Archikatedry Chrystusa Króla, Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego.

Wjeżdżamy do parku Kościuszki na chwilę zatrzymujemy się pod wieżą spadochronową jedyną zachowaną w Europie, chociaż to nie jest oryginał. Wieża została w trakcie II wojny światowej rozebrania i przetopiona, a w parku stoi nieco mniejsza (35m) replika.

wieża spachronowa

Ostatnim punktem wycieczki jest pomnik poległych górników przy kopalni Wujek.

pomnik przy kopalni Wujek

Pora wrócić do Gliwic, czas szybko minął, do przejechania zostało około 25km od miejsca gdzie jesteśmy, nieco zmieniamy trasę, na nieco krótszą i mniej wymagającą, pozbawioną niepotrzebnych wzniesień. Około połowa drogi powrotnej prowadzi lasami, reszta to głównie okolice Kokocińca i Helemby.

Gdy powoli pojawiają się znane wszystkim okolice, widać, że znika napięcie. Za laskiem Makoszowskim tuż przy granicy z Gliwicami zatrzymujemy się, chwila pożegnania i każdy pędzi do domu.

Średnia przejechana odległość dla uczestników to około 100km z dojazdem i powrotem do domu. Pogoda dopisała, czujemy zmęczenie, ale już pojawiają się pytanie kiedy następna wycieczka…  :) Miejmy nadzieję, że wkrótce… 

 chwila pożegnania

 

Dodatkowe informacje

  • Liczba km: 80,50 km
  • Czas jazdy: 4:48h
  • Czas wycieczki: 8
Czytany 14056 razy Ostatnio zmieniany piątek, 18 sierpień 2017 14:22

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Copyright © 2013. ETISOFT BIKE TEAM  Rights Reserved.